Zdrowie ojca

Matka, bawiąca wówczas w Ratnie, pisze do Ludwiki: „Pocieszam się nieskończonym staraniem, jakie kochane dzieci czynicie o zdrowie najukochańszego Ojca Waszego i za które to (staranie) serce moje nie znajduje słów na wyrażenie mej wdzięczności”. Wyleczonego ojca odwiozła Ludwika do Ratna, skąd po odpoczynku udała się do Warszawy. Czekał tam na nią małżonek. Karnawał spędzili Lubomirscy w stolicy. Po wielotygodniowym zmartwieniu należało się Ludwice odprężenie w zabawie. Poza tym książę Józef zamierzał odwieźć żonę z dziećmi do wód za granicę, a sam miał powrócić dla dopilnowania rozpoczynającej się właśnie przebudowy zamku. Za granicą towarzyszyć mieli Ludwice również Platerowie. Aliści okazało się, iż Ludwika znów jest przy nadziei, a że czuła się nie najlepiej, należało odłożyć wojaż zagraniczny. Wtedy to właśnie w związku z chorobą i śmiercią (1782 r.) swego ojca powróciła do kraju ks. marszałkowa Izabela z Czartoryskich Lubomirska i zapowiedziała odwiedziny w Równem i Dubnie. Oczywiście, czyniła to przy okazji lustracji swoich dóbr w tej części Polski leżących. Ujrzawszy w Równem blisko pięcioletniego prześlicznego najstarszego synka Ludwiki, księżna Izabela uległa takiemu oczarowaniu i tak egzaltowanej miłości do małego krewniaka, że po prostu zażądała, aby rodzice oddali jej dziecko na wychowanie. Józefostwo Lubomirscy znaleźli się w kłopotliwej sytuacji. Jakże odmawiać stryjence marszałkowej, która była najbardziej wpływową panią w całej Rzeczypospolitej? Pani marszałkowa miała charakter despotyczny, nie znosiła żadnego sprzeciwu, przy tym okazywała tak szczerą i gorącą miłość do chłopczyka, że i to zobowiązywało rodziców.

Urodziny dla dzieci Szczecin

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Posted by: admin on

error: Content is protected !!