Tereny dla gości

Inny teren specjalnie wyznaczony do dworskich zabaw z gośćmi powstał w południowej części otaczających zamek ogrodów. Ze wspomnień Stec- kiego dowiadujemy się, że wybudowaną niegdyś jeszcze przez Stanisława Lubomirskiego murowaną ujeżdżalnię przerobiono później na teatr dla wędrownych aktorów. Książę Józef z kolei rozbudował go i przyozdobił, czyniąc z niego prawdziwy pałacyk teatralny, w którym scena była równą widowni. Tam księżna Ludwika urządzała przedstawienia towarzyskie i koncerty, nieraz na dość wysokim poziomie. Dyrektorem tego teatru, w którym aktorami byli liczni Lubomirscy, Steccy, Walewscy, Platerowie i inni oraz dworzanie i panny respektowe księżnej – był stale zatrudniony aktor Milewski. Do jego obowiązków należało też wystawianie sztuk komicznych dla mieszczan równieńskich. Był to „teatr stały” – podaje Stecki.
Długotrwałe i wielce kosztowne było samo zdobienie wnętrza pałacowego. „Malarz Villani z Włoch sprowadzony zdobił ślicznymi freskami ściany i sufity w całym pałacu … Drugi malarz Łukaszewicz, którego jako rodaka – Rówieńskim pospolicie zwano – robił portrety książąt i sławnych ludzi, by nimi upiększać ściany pałacu; sztukatorowie, jakby koronką, zdobili wszelkie gzymsy i sufity w pokojach, a w prześliczne emblemata i herby ubierali galerie i zewnętrzne ściany pałacu”.
A gdy już wnętrze było przyozdobione, szły zaraz skrzynie i paki z meblami z Wiednia, Paryża i Lwowa sprowadzanymi; zwożono toboły z dywanami i kobiercami ze Wschodu przez kupców ormiańskich przywożonymi. Z każdej zagranicznej podróży przywozili Lubomirscy do swego pałacu różne kosztowne dzieła sztuki: obrazy, rzeźby, brązy, kryształy, porcelanę, a to wszystko razem pochłaniało tak olbrzymie sumy, że wielkie dochody z dóbr Lubomirskich nie wystarczały. Ludwika również nie liczyła się z wydatkami. Wprawdzie wniosła duży posag, miała własne dochody, ale w latach 1780-1787 opanowała ją wprost pasja urządzania balów i koncertów amatorskiego teatru na swym dworze. Po to, by wystawić dwa, a najwyżej trzy przedstawienia dla okolicznych ziemian, budowano i malowano dekoracje, szyto kostiumy, pałacowa orkiestra przygotowywała swe partie itd. A wszystko to wymagało dużych sum pieniędzy, bo chłopami pańszczyźnianymi nie można było tego dokonać. Kosztowne też były wielkie bale, połączone z fajerwerkami i innymi atrakcjami. Kowecki w życiorysie Ludwiki napisał, że z „następnego okresu jej życia, tj. 1778-1788 wiadomo tylko, że występowała w amatorskim Théâtre de société z Dubna, m.in. w roku 1787 w Wiśniowcu (Wiśniczu) przed Stanisławem Augustem, wracającym z Kaniowa ze spotkania z Katarzyną II.

Dekoracje urodzinowe

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Posted by: admin on

error: Content is protected !!