Sytuacja Kościuszki jesienią 1775 roku była więc bardzo trudna i bolesna

Sytuacja Kościuszki jesienią 1775 roku była więc bardzo trudna i bolesna. Korzon pisze: „Od ukochanego dziewczęcia został przez ojca szorstko i wzgardliwie odepchnięty. A czy nie był dla jego patriotycznego serca bolesnym widok wojsk rosyjskich, rozłożonych po całej Polsce, i prokonsularnej pychy ambasadora rosyjskiego, decydującego o awansach, nadaniach starostw, sprawach sądowych? Albo też służalstwo przed nim wszystkich urzędników polskich i straszna demoralizacja polityczna masy szlacheckiej? … Wszak w tym właśnie 1775 roku zakończył się w Warsza-, wie ów dwuletni sejm delegacyjny, na którym Poniński ze swą potępieńczą kliką wprawił świat w zdumienie legalizacją formalną nakazów zaborczych, dokonanych przez trzy mocarstwa na Polsce. Kościuszko musiał chociaż z krążących gęsto satyr, jak Sen na jawie i innych, poznać się na wartości owych przewodników i zwierzchników narodu, od których zależną była także kariera jego, młodego i ubogiego oficera”. Wówczas to Kościuszko powziął nagłe postanowienie opuszczenia ojczyzny, „w której widział się bezsilnym, sponiewieranym i na niedostatek skazanym”.
Jerzy Kowecki w biografii Ludwiki z Sosnowskich księżnej Lubomir- skiej, zamieszczonej w 1972 r. w Polskim Słowniku Biograficznym podaje, że „Kościuszko musiał uchodzić za granicę przed zemstą hetmańską”. We wrześniu 1775 r. Józef Sosnowski istotnie został mianowany hetmanem polnym litewskim. Ale tę godność zawdzięczał przecież królowi, który lubił także Kościuszkę i kształcił go. Choćby więc ze względu na króla Sosnowski nie mógł „ścigać i prześladować” Tadeusza, a formalnie nie miał podstaw do zemsty. Nie „uciekał” tedy Kościuszko „przed zemstą”, ale zdecydował się wyjechać do Ameryki, nie widząc w rodzinnym kraju odpowiednich dla siebie warunków. Niewątpliwie zmuszała go do wyjazdu rozpacz po zawiedzionych nadziejach, i bezsilność wobec gorzkiego losu ukochanej, a odwzajemniającej mu uczucie dziewczyny. Równowaga psychiczna, wola oraz wrodzony takt pozwoliły Kościuszce opanować ból i rozpacz, i zameldować się przed wyjazdem w daleki świat swym dotychczasowym protektorom – królowi i księciu Adamowi Czartoryskiemu.

kariera

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Posted by: admin on

error: Content is protected !!