Surowe prawo do związku

W dawnej Polsce, gdy prawo rodzinne, a właściwie przemoc ojcowska decydowała o losie, a więc o całym życiu córek, uciec/ka panien do klasztoru przed nie chcianym małżeństwem była od dawna stosowanym i jedynym sposobem. Bogu w opiekę oddającą się dziewicę rzadko siły świeckie ważyły się wyciągać. I klasztory żeńskie korzystały z tego przywileju. Znalazłszy się za furtą, Ludwika też poczuła się bezpieczna. Widocznie spotkała się ze zrozumieniem przełożonej, gdyż ta nie tylko ją przyjęła, ale dyplomatycznie poradziła napisać list do króla Stanisława Augusta o pozwolenie „pozostania w klasztorze, by w nim żyć i umierać”. Nie znamy tej korespondencji z królem, ale że Ludwika istotnie list wystosowała, świadczyć może jeden z jej późniejszych listów do Stanisława Augusta, w którym m.in. pisze: „Znane są W.Kr. Mości dawne stosunki między mną i p. Kościuszką”. Czy król odpowiedział na ten list lub czy interweniował u ojca – nie wiemy. Z przytoczonego przez Korzona listu Ludwiki do Kościuszki dowiadujemy się, że przez pewien czas przebywała w tym klasztorze; prawdopodobnie całą zimę i wiosnę 1776 r. Odbywała nowicjat, zapoznawała się z surowymi regułami zakonu, w którym pragnęła spędzić resztę życia.

prawo pracy kancelaria Warszawa

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Posted by: admin on

error: Content is protected !!