Spotkanie dawnych kochanków

A jednak ktoś bezimiennie przesłał Kościuszce do Siechnowicz wydane w 1785 r. dzieło Stanisława Staszica pt. Uwagi nad życiem Jana Zamoyskiego. Dlaczego posłano mu anonimowo tę pracę, z której dowiadywał się, że „z lekkim podatków pomnożeniem można by łatwo 100 tysięcy wojska utrzymać”. Mógł to być tylko ktoś, kto dyskretnie interesował się jego losem i kto wiedział, że Kościuszko po powrocie z Ameryki do kraju zgłosił się u króla, ofiarowując swe służby w armii polskiej. Może król powiedział Ludwice o tej propozycji Kościuszki…, może dowiedziała się o tym od kogoś z dworzan, bo wszystko wskazuje na to, że dzieło Staszica posłała Kościuszce właśnie ona sama. W latach 1785-1788 Ludwika wielokrotnie przyjeżdżała z Ratna do Sosnowicy, załatwiając tam pod kierunkiem matki sprawy spadkowe po ojcu. Zabiegała wówczas nawet o zatrzymanie przez matkę „przynależnych hetmanowi za życia królewszczyzn”, a także wypłacenia wdowie jego pensji. Hetmanowa Sosnowska posiadała ministerialną głowę do interesów, ale będąc już w starszym wieku i niedomagając na zdrowiu, dawała córce wskazówki w listach bardzo szczegółowe i domagała się od niej załatwiania różnych spraw to w Warszawie, to w Brześciu lub Dubnie. A że w tym samym czasie prowadzono przebudowę zamku równieńskiego, Ludwika razem z dziećmi nawet po parę tygodni spędzała u matki. Nie mogła więc nie dowiedzieć się o powrocie Kościuszki do kraju i jego pobycie w Siechnowiczach. Wiedziano o tym w Warszawie, a i sąsiedzka poczta rozniosła tę wieść po Polesiu, Podlasiu i Nowogrodczyźnie. Niewątpliwie o powrocie do kraju Kościuszki dowiedziała się Ludwika stosunkowo szybko. O

sprawy spadkowe

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Posted by: admin on

error: Content is protected !!