Śmierć hetmana Sosnowskiego

Niedługo zresztą danym jej było rozmyślać o tych sprawach, bo oto przybył z Ratna umyślny posłaniec z wezwaniem Ludwiki do ciężko chorego ojca. Szybko porozumiała się z siostrą i obie popędziły do Ratna. Z trudem przez błota, jesienne rozlewy i bagna dotarły na miejsce. W starym okolonym wodą zamczysku dogorywał ich ojciec. Jego żelazna wola i niespożyta energia oraz chęć bogacenia się za wszelką cenę i wywyższenia się nad innymi – wyczerpały się całkowicie. Osiągnął w życiu wszystko, o czym tylko marzył, czego pragnął. Zdobył majątek, sławę, znaczenie w kraju, a nawet szacunek ludzki. Nie przewidział tylko jednego … że kiedyś ukażą się czyjeś pamiętniki, ujawniające jego fałszerstwa, i dowiodą mu rzeczy najpodlejszej: zdrady narodowej. Ale nastąpi to dopiero w wiele lat później … Teraz hetman polny litewski i wojewoda połoski leżał złożony śmiertelną niemocą … syt chwały i zaszczytów. Niedawno załatwił ostatnią sprawę … Chcąc zapewnić ciągłość nazwiska, majętność Sosnowicę przepisywał (po swej śmierci) na bratanka, Piotra Sosnowskiego, zastrzegając swej żonie dożywocie. Niechaj nosiciel jego nazwiska rezyduje w starym rodowym gnieździe. Egocentryczny starzec musiał ściągnąć wszystkich mu bliskich do Ratna. Niechże pożegnają go przed zgonem. Nie powstrzymywała go nawet myśl, że Ludwika była w ostatnich tygodniach ciąży, a przeprawa do Ratna po rozlewiskach i podmytych groblach była wręcz niebezpieczna. Jeszcze po przyjeździe córek przez kilka tygodni kołatała się w tym upartym i bezwzględnym człowieku dusza. Zmarł 31 grudnia 1783 r. „Gazeta Warszawska” nr 5 z dn. 17 stycznia 1784 r. donosiła: „Doszła tu smutna wiadomość o śmierci zasłużonego z dawna Ojczyźnie Senatora i Weterana J.W.

woda alkaliczna

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Posted by: admin on

error: Content is protected !!