Robiła wszystko

Czuła się już na zamku równieńskim panią, pewnie wydawała służbie rozkazy, rodziła dzieci i troszczyła się o ich wychowanie, przyjmowała gości, urządzała bale, szlichtady i kuligi, a nawet weszła do grona, które przygotowywało amatorskie przedstawienia „théâtre de société”w Dub- nie; marzyła o urządzeniu podobnego teatru w zamku równieńskim. Była stale zajęta, a jednak chwilami odczuwała jakąś pustkę w życiu … Całymi tygodniami interesowała się projektami przebudowy zamku i zmianami miasta, nad czym przemyśliwał jej małżonek. Już w 1779 r. odbyły się w Równem pierwsze targi, o których prawo urządzania wystara! się Józef Lubomirski. Biografowie nie są zachwyceni jego postacią, wytykają mu różne wady charakteru i słabostki, zgodnie jednak stwierdzają, żc „robił wiele dla podniesienia dobrobytu i znaczenia miasta”. Ich zdaniem „największą jednak działalność rozwinął w przebudowie i przyozdabianiu dawnego zamku, przekształconego w pałac, oraz w urządzeniu wspaniałych ogrodów”, o czym napisał Józef Krzywicki. A właśnie te projekty przebudowy zamku, zwłaszcza urządzenia wokół pałacu parku i ogrodów, spowodowały, że Ludwika coraz częściej wspominała Kościuszkę, lekcje z nim w Sosnowicy i wspólnie sporządzane plany odmłodzenia parku i przyozdobienia nowym drzewostanem otoczenia starego dworzyszcza. Tysiące szlacheckich córek mogły jej zazdrościć losu, a ona niejednokrotnie – zwłaszcza gdy rozszalałe wichry jesienne tłukły się o baszty zamkowe lub gdy w maju rozśpiewały się słowiki – myślą wybiegała do Sosnowicy, wspominając przeżyte tam bezpowrotnie chwile szczęścia – kiedy to marzyła o życiu w skromnym dworku przy boku ukochanego Tadeusza.

słuchawki wygłuszające dla dzieci

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Posted by: admin on

error: Content is protected !!