Prezentowanie generałów

Rozpoczęło się bowiem prezentowanie generałowi Kościuszce przybyłych z całej okolicy gości”. W pewnej chwili wojewoda Walewski z Tuszyna przedstawił generałowi ojca (Andrzejow- skiego) mówiąc: …«Z regimentu Turny … pan Detiuk … Nie przyjął służby w wojsku imperatorowej po zwinięciu wojsk naszych na Ukrainie» … Kościuszko podał rękę mojemu ojcu, rozmawiał z nim, ale ciągle patrzył na mnie. I nie dziw! Byłem bowiem osobliwością w moim dzieciństwie. Włosy moje, nadzwyczaj wówczas miedziano-czerwone, kręciły się wolno w duże kędziory wokół twarzy pełnej, świeżej, rumianej, ponad dużymi błękitnymi oczami. …«To synek Wać Pana?» – spytał. – «Tak jest» – padła odpowiedź ojca. Kościuszko wziął mnie za rękę i przyprowadziwszy do księżnej Ludwiki – rzeknie: Nic podobnego nie zdarzyło mi się widzieć, toż to osobliwość! Bo rude włosy zdarzają się często i przechodzą familijnym następstwem, ale to jest żywy kolor ognia”. Po opisaniu dalszego ciągu wizyty stary Detiuk kończy: „Wyjeżdżającego Kościuszkę ze łzami żegnano, a błogosławieństwa duchownych, obywa- telów i pospólstwa powóz jego otaczały. Nadzieja kraju całego była jedynie w tym wielkim mężu … Do dziś – mimo upływu tylu lat – rysy jego żywo i wydatnie w pamięci mojej pozostały” … Te same odwiedziny na podstawie przekazów rodzinnych i sąsiedzkich opisał T. J. Stecki w dwadzieścia lat później. Czytamy u niego: „Pod jesień 1790 r. zawitał do Równego gość miły i niespodziewany. Był nim Tadeusz Kościuszko, który wstąpił do księstwa – może ciekawością, może wspomnieniami młodości pociągnięty – i po latach wielu ujrzał znów poważną, choć piękną jeszcze księżnę Ludwikę, przedmiot najwyższego swego w młodości uwielbienia. Przyjęcia oczywiście doznał tu najserdeczniejszego; goszczono go tu przez parę dni”.

włosy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Posted by: admin on

error: Content is protected !!