Potem przyszedł karnawał; były bale z tańcami…

Im piękniej wyglądała zakochana Teklunia, tym więcej rywale Kościuszki, a głównie doktor, buntowali chorążego Żurowskiego przeciwko niemu. Odwiecznym zwyczajem intrygantów rozpuszczali uwłaczające wiadomości o nim. Prawdopodobnie Teklusia napomknęła coś o tym w swoim liście, bo Tadeusz odpowiedział: „zapytajcie przecie uczciwych ludzi i nie mających interesu (osobistego), np. ks. jenerała Czartoryskiego lub pana kasztelana Morskiego i innych w tej klasie, a jeżeli oni co złego o mnie powiedzą, natenczas uwierzcie – ale podłe dusze, przyzwyczajone do zmieniania z wiatrem sentymentów swoich, żeby (u Was) miały wiarę?” – dziwił się Kościuszko rozżalony i robił wymówki matce oraz dziewczynie. Teklusia po otrzymaniu tego listu rozpłakała się. Dowiedział się o tym Tadeusz, więc posyła błagalną prośbę: „Rotmistrze Potocki i P. uwiadomili mnie, że byłem przyczyną łzów jej wylania … Klękam przeto i całuję rączki, póki jej nie przebłagam … Zawsze się delikatnością w swych krokach wszystkich rządzić chciałem, a jeżeli przez ułomność co sprawiłem, niech Jej dobroć serca wrzuci (to) do studni zapomnienia … Stokrotnie błagam o wybaczenie mego posądzenia”. Nie tylko intryganckie, a uwłaczające honorowi Kościuszki wieści stawały w poprzek jego zamiarów stworzenia sobie rodziny. Pana Macieja, ojca Teklusi, najbardziej raziły „jakobińskie poglądy” generała, „z obcych światów przywiezione”. Kiedy podczas salonowych rozmów chorąży pomstował na buntujące się chłopstwo, generał dowodził, że konieczne jest uwłaszczenie kmieci, bo wyraz „poddany” powinien być usunięty ze słownika przyzwoitych ludzi. Zanim jednak to nastąpi, zalecał w postępowaniu z chłopami łagodność, oczyn- szowanie, a bodaj zmniejszenie ciężarów i swobodę ruchu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Posted by: admin on

error: Content is protected !!