Pensja

Przez pewien czas języka ojczystego i literatury polskiej nauczać miał ponoć na pensji jeden z profesorów Szkoły Rycerskiej. Uczono też historii powszechnej i naturalnej, geografii i rachunków, ale na pewno wykładano te przedmioty na poziomie początkowym. Natomiast dużo czasu poświęcano tzw. „talentom”, a więc: grze na instrumentach, nauce śpiewu, rysunków, malarstwa, haftom i robótkom kobiecym. Największy nacisk kładziono jednak na wyrobienie towarzyskie, umiejętność pańskiego zachowania się w salonie, poprowadzenia „dyskursu” na różne lematy. Niektórzy pamiętnikarze przekazali nam wzmianki, że elewki pani Szmidt już na pensji kształciły się usilnie w życiu towarzyskim, uczestnicząc w balikach i balach specjalnie urządzanych, na które zapraszana była również doborowa młodzież męska. Urządzały też własne koncerty, teatrum amatorskie i popisy taneczne. Z innych źródeł wiemy też, że mocno rozczytywały się we francuskiej literaturze sentymentalnej, zwłaszcza w powieściach pani de Genlis, czytały Nową Heloizę. która już w 1761 r. wyszła w druku w przekładzie polskim. Obowiązkowo czytały ją w języku oryginału i zalewały się łzami nad dziejami jej bohaterów. Widocznie na tę ekskluzywną pensję żeńską docierały również wpływy francuskiego oświecenia, skoro obie panny Sosnowskie zabiorą się pod koniec swej edukacji do tłumaczenia interesującej książki francuskiej – o czym dalej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Posted by: admin on

error: Content is protected !!