Panna Ludwika tymczasem trochę balowała w stolicy

Towarzysząc tam z matką ojcu, trochę się nudziła w rodzicielskiej Sosnowicy, urozmaicając sobie czas grą, śpiewem, lekturą i częstymi wyjazdami do zamężnej już siostry, przebywającej w Brześciu, a później w niezbyt odległym od Sosnowicy Ra tnie. Aliści smutne wśród mokradeł i wód zagubione stare zamczysko ratneńskie nie odpowiadało potrzebom życia wesołej Katarzynki i podobnego do niej z usposobienia męża. Po raz trzeci starsza córka Sosnowskiego zmieniła stałą siedzibę i przeniosła się do Horynki na Wołyń, do majętności Platerów. Ludwika nie miała więc w pobliżu weselszego towarzystwa i prawdopodobnie nudziła się. Wojewoda Sosnowski zabiegał też o odpowiednio zaszczytne pod względem hierarchii społecznej małżeństwo młodszej córki. Dlatego Ludwikę stale dokształcano w zakresie talentów, potrzebnych wielkiej salonowej damie, przygotowywano ją do tej przyśy7^’r£rlk Wojewodzianka haftowała, rysowała, bodajże i maloyała, ¿piewąii^i grała na szpinecie (podobno nieźle), czytała modne ¿Styieści f^aącilfi^». i oczekiwała. Może już się i niecierpliwiła, bo latek ¡ritf^ła – jak^a \ąg|te czasy – sporo, a nawet za dużo. Dwadzieścia sześĄ^fli toź td^uż wje^liig praw kościelnych stara panna. i? S +1 – Kochanki… ^ \
Z opowiadań naocznego świadka, to znaczy ciotki Karoliny Zenowi- czówny, wynika, że starali się o rękę Ludwiki różni młodzi ziemianie podlascy, a nawet i ci gdzieś spod Brześcia i Kobrynia, bo wojewodzianka była ładna i bogata. Podobno niejeden sąsiad, składający wizytę w bogatej i coraz bardziej po pańsku urządzonej siedzibie wojewody, deklarował się o pannę dla swego syna. Ale senator-wojewoda delikatnie dawał do zrozumienia (zależało mu bowiem na głosach podczas sejmików), że „na razie” nic z tego nie będzie. Na karnawał Sosnowski zabierał zwykle żonę z córką do stolicy. Czy Ludwika tańczyła na balach, aby się zaprezentować młodym epuzerom? Bynajmniej… wojewoda pragnął tylko, aby jego córka nabrała pewności siebie w poruszaniu się po śliskich salonach magnackich, aby wprawiała się w salonowej konwersacji i uczyła się stylu życia wielkiej damy … Sprawę doboru odpowiedniego męża już on sam przygotowywał… na miarę swego dorobkiewiczowskiego charakteru i swoich ambicji…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Posted by: admin on

error: Content is protected !!