O „cudach”

Wspomina także Edward Rulikowski, opisujący Korsuń w Słowniku geograficznym ziem polskich.
Ludwika opuszcza w Korsuniu orszak królewski, musi go bowiem wyprzedzić o parę dni, aby odbyć próby przedstawień Théâtre de société w Dubnie, które miano dać w Wiśniowcu podczas kilkudniowego tam pobytu Stanisława Augusta. Nie wiemy, w której siedzibie magnackiej zebrał się zespół amatorski owego teatru, aby odbyć próby; ale rozstawnymi końmi musiała Ludwika pędzić dzień i noc, skoro 16 maja była już znów obecna w Niemirowie przy wjeździe króla, kiedy to „bito z dział na wiwat […] a kadeci tamtejszej szkoły witali monarchę […] Król zwiedził w Niemirowie Szkołę Kadetów oraz istniejące tamże dwie fabryki, chwaląc zasługi gospodarzy dla rozwoju przemysłu krajowego”. Zatrzymał się 17 maja w Tulczynie, w słynnej nowo zbudowanej siedzibie Szczęsnego Potockiego, gdzie do obiadu wydanego dla króla przy biciu z armat zasiadło ponad 150 osób. Cztery dni bawił król w Tulczynie. W tym czasie dawano koncerty i balety amatorskie, przygrywały orkiestry podczas obiadów i kolacji, urządzano wspaniałe iluminacje, trupa włoska dawała przedstawienia w opernhauzie tulczyńskim. Księżna Ludwika znów uczestniczyła wraz z mężem w tych wszystkich przyjęciach i zabawach, podpatrując gorliwie sposoby sztuki aktorskiej włoskich śpiewaków.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Posted by: admin on

error: Content is protected !!