Na całej linii frontu

Od północnych granic Litwy aż do Kamieńca Podolskiego, dnia 25 maja nieprzyjacielska armia przekroczyła granice. Najdzielniej broniły jej oddziały walczące na południu pod dowództwem ks. Józefa Poniatowskiego oraz Tadeusza Kościuszki. Nie będziemy opisywać przebiegu tej walki. Znana jest powszechnie z podręczników historii. Mimo przeważających sił nieprzyjaciela ks. Józef 18 czerwca odniósł zwycięstwo pod Zieleńcami, a 18 lipca Kościuszko wywalczył drugie – pod Dubienką. Wtedy to ustanowiony został przez króla order Yirtuti Miłitari. Otrzymał go Kościuszko wraz z awansem na generała lejtnanta. Niestety, zwycięstwo księcia Józefa i Kościuszki nie mogło zaowocować, bowiem przeciwnicy Konstytucji, owi wymienieni poprzednio magnaci, pod ochroną bagnetów wojsk carowej Katarzyny wrócili na ziemie polskie i przystąpili w mieście Targowica do zawiązania konfederacji w celu obalenia konstytucji i wysuwanych przez nią reform, a przywrócenia starego porządku. Potrafili dotrzeć do króla i skłonić go do uznania konfederacji za ważną. Ten sam król Stanisław August, który przed kilku tygodniami jako główny komendant Wojsk Rzeczypospolitej nawoływał je do bohaterskiej walki, po przystąpieniu do konfederacji targowickiej wydał rozkaz zaprzestania walk z wojskami rosyjskimi. Stosunkowo mało wiemy o dramatycznych przeżyciach i decyzjach Kościuszki na wiadomość o przystąpieniu króla do Targowicy i wydaniu rozkazu zaprzestania walki. Pierwszy Julian Ursyn Niemcewicz, potem inni, a obecnie i Jan Dihm (s. 406-408) dowodzą, że pomysł porwania króla i sprowadzenia go do obozu walczących o suwerenność państwa polskiego powstać miał w głowie Kościuszki. Porwanie to mogło ułatwić królowi zajęcie stanowiska wobec Katarzyny II. „Któż wyrazi rozpacz wodzów oraz żołnierzy, gdy rozkaz ten przyszedł do nas! – napisał J. U. Niemcewicz w Pochwale generała Kościuszki. – Smutek, czarna posępność malowały się na twarzach wszystkich … Kościuszko mówił: «1 takiż będzie koniec w sprawie tak ważnej, tak świętej? … Z orężem w ręku uznamy się za zwyciężonych? Ach, nie! Gdy król zwiedzony, do nas jest wyprowadzić go z błędu. Niech stanie między nami, ojciec niech ginie z dziećmi swymi, lecz w zgonie chlubnym niech nas zachowa od hańby»”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Posted by: admin on

error: Content is protected !!