Kościuszko gorliwie i sumiennie musztrował swoje oddziały

Trzymał żołnierzy i oficerów w surowej, ale i obywatelskiej dyscyplinie. Dbał o żołnierzy, starał się zaspokoić ich potrzeby, ale wymagał od nich obowiązkowości i karności. Zanosiło się bowiem na wojnę z Austrią i Kościuszko objął dowództwo ewentualnej obrony linii południowej granicy. „Jenerał ten – pisze Kajetan Koźmian – skromny w życiu i ściśle łączący w sobie obywatelstwo z rycerstwem, trzymał w karności wojsko”. Zdobywał też coraz większe zaufanie u społeczeństwa, które wyczuwało jego uzdolnienia wojskowe, obywatelskie i wychowawcze podejście do żołnierzy.
Gdy konwencja w Reichenbach przyniosła odprężenie w stosunkach z Austrią, 14 sierpnia 1790 r. skierowano Kościuszkę dla wzmocnienia dywizji bracławsko-kijowskiej ks. Józefa Poniatowskiego, wysłanej na Wołyń. Kościuszko otrzymał z Warszawy „ordynans gotowości w marsz długi”, wywołany zapewne wiadomościami o przybyciu znacznych sił rosyjskich i rozłożeniu się ich tam nad granicą. Ruszył więc ze swoją dywizją na Podole. Na kwaterę zatrzymał się nasamprzód w starym Konstantynowie, a następnie – ze względu na lepsze warunki zakwaterowania – zamierzał przenieść się do Międzyboża w powiecie latyczowskim.

długi

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Posted by: admin on

error: Content is protected !!