Jest absolutnie pewne, że …

„Portret ks. Henryka Lubomirskiego pod postacią Geniusza sławy wystawiony został w 1789 r. w salonie Akademii Paryskiej i wywołał ogólny zachwyt”. Nie darmo marszałkowa Lubomir- ska dawała instrukcje, aby malarka „tak go (Henryka) malowała, iżby mówił o tym Paryż i świat” – pisze Jerzy Mycielski. Nie żałowała też pieniędzy. Gdy dwór za 12 portretów Marii Antoniny zapłacił malarce 3600 franków, Lubomirska zapłaciła jej 12 000 franków (należy przypuszczać, że za trzy portrety chłopca). Nic więc dziwnego, że ten „świat” o tym obrazie mówił tak dalece, iż rodzona matka z Równego „popędziła do Paryża, by zobaczyć się z synkiem i obejrzeć jego portret…” Była świadkiem, jak sekretarz Akademii Paryskiej, p. D’Alambert, powiedział do pani Vigee, że portrety wykonane przez nią „będą trwałym pomnikiem jej talentu, uznanego przez całą opinię publiczną”.
Podczas swego pobytu w Paryżu Ludwika Lubomirska miała możliwość podziwiać grację i wdzięk swego synka także i w tańcu, uczył go bowiem wówczas tańca sam sławny Vestris, baletmistrz Opery Paryskiej. Jak wynika z korespondencji hetmanowej Sosnowskiej, Ludwika zachwycona była ówczesnym wychowawcą jej syna, głośnym, utalentowanym nauczycielem Scopione Piattolim – przyjacielem Polski. Cieszyło ją też przywiązanie Henryka do swego nauczyciela. Niestety, nie trwało to długo, gdyż księżna, zazdrosna o wpływy na chłopca, rozstanie się w 1789 r. z tym utalentowanym wychowawcą. Dalsze wychowanie i kształcenie chłopca powierzyła marszałkowa z początkiem 1791 r. nowemu wielce szanowanemu historykowi i pedagogowi francuskiemu, Simonowi L’Huillier, którego po czterech latach zastąpi w roli mentora przyszły profesor Uniwersytetu Wileńskiego G. E. Groddeck (1793-1796). Dorastający Henryk przebywać będzie wówczas głównie w Wiedniu, a niekiedy w Łańcucie, i Ludwika będzie miała więcej okazji do spotykania się z synem. Pod koniec lat osiemdziesiątych nastąpiło też ponowne spotkanie Ludwiki z Tadeuszem Kościuszką.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Posted by: admin on

error: Content is protected !!