Dziewczyńskie spazmy!

Pomyślał przyszły hetman. – Płacze z radości, że zostanie księżną panią … Nie wiemy, w jakich okolicznościach udało się Ludwice powiadomić Tadeusza o grożącym im niebezpieczeństwie; nie wiemy, jak i kiedy zdołali się porozumieć! Prawdopodobnie ciocia Zenowiczówna pomagała w tej sprawie, dość, że nazajutrz Tadeusz Kościuszko, włożywszy swój kapitański mundur i przy szpadzie, poprosił pana wojewodę o posłuchanie. Bez żadnych wstępów oświadczył mu, że się z panną Ludwiką wielce kochają, i pokornie poprosił o rękę jego córki… Gdyby piorun padł z jasnego nieba i zapalił rezydencję sosnowicką, wojewoda byłby mniej zdumiony niż oświadczynami Kościuszki. Po prostu oszalał z gniewu… Tyle lat pracy, nieustannego czuwania i napięcia, gry politycznej, starań, zachodów i hazardu, aby wynieść swój ród wysoko, a tu taki hołysz … staje nagle w poprzek jego zwycięskiego pochodu zwyczajnie, po prostu prosi o rękę jego córki, ponieważ się wzajemnie kochają … Jego córki, panny wojewodzianki, pisarzówny … ba, hetmanów- ny! I to w chwili, gdy lada dzień na głowie ukochanej córki może znaleźć się mitra książęca, gdy przystroją ją rodowe klejnoty Lubomirskich! Różne są przekazy o reakcji pana wojewody na oświadczyny i prośbę Kościuszki. Jedni opowiadali, że „stary wojewoda szalał z gniewu i obrażonej dumy”, że „zwymyślał Kościuszkę od najgorszych i zagroził mu nawet więzieniem”. Inni podają, że z miejsca odpalił niefortunnego konkurenta, oświadczając mu grubiańsko, że „synogarlice nie dla wróbli, a córki magnackie nie dla drobnych szlachetków”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Posted by: admin on

error: Content is protected !!