Do jego uczuć dodajmy piękno budzącej się wiosny

Wielce uczony historyk i najgorliwszy biograf Kościuszki – Tadeusz Korzon tak pisał o przeżyciach młodego kapitana: „Do jego uczuć dodajmy piękno budzącej się wiosny, a zrozumiemy, że dla Kościuszki zaświtała zorza szczęścia w odzajemnionej, bezinteresownej, szczerej miłości”. Nie potrzebujemy zastanawiać się, czym zapełniał dnie „filozof’, pragnący jak najczęściej przebywać w towarzystwie swej ukochanej. Mieli wiele wspólnych zainteresowań… Mogli razem omawiać najróżnorodniejsze plany i zamierzenia na przyszłość, zajmować się rozpatrywaniem robionych przez niego szczegółowych szkiców przekształcenia przestarzałego otoczenia dworu Sosnowskich na wzór parków i ogrodów Francji. W przerwach od tych zajęć Kościuszko „mógł wszelkie najpoważniejsze historyczne lub filozoficzne wywodzić rozprawy”, których nie umie powtórzyć historia. Jest to wielce urozmaicona, lubo jak świat stara i monotonna uwertura miłości, której według pojęć naturalnych zakończeniem powinno być małżeństwo. Tak więc i nasza para zakochanych zaczęła myśleć o podobnym finale. Ale ongiś małżeństwo w wyższych sferach było przede wszystkim sprawą rodową lub polityczną, interesem majątkowym. Z uczuciami mało się liczono, zwłaszcza z uczuciami dziewcząt. Ojciec wybierał córce męża i decydował o jej przyszłym szczęściu lub niekiedy nieszczęściu. Również pan wojewoda Sosnowski myślał o zabezpieczeniu losu córek przez małżeństwo z magnatami. Starszą Katarzynę wydał już za hrabiego J. W. Platera, wywodzącego swój ród z Inflant Polskich, ze słynnego Krasławia (z którego wyjdzie w 1830/1831 r. sławna heroina powstania listopadowego – Emilia Platerówna). Dla młodszej Ludwiki zamarzyła się wojewodzie mitra książęca… Więc pracował usilnie … ogrywając w karty również gracza, utracjusza i na pół obłąkanego księcia Stanisława Lubomirskiego, posiadacza wielkich kluczów majątkowych w południowo-wschodniej Polsce. Bałamucił mu przy tym żonę i wdzierał się w powikłane interesy niezupełnie odpowiedzialnego już starego księcia. Upatrzył już sobie bowiem na zięcia jednego z czterech jego synów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Posted by: admin on

error: Content is protected !!