Chcąc zobaczyć dziecko

Jest zrozumiałe, że po otrzymaniu takiego listu matka zapragnęła także zobaczyć własne dziecko. Nie udało się to jej, bo księżna marszałkowa w przeddzień przybycia Ludwiki do Radzynia wyjechała z chłopcem do Wiednia. Obiektywnie trzeba stwierdzić, że chłopczyk był otoczony najczulszą troskliwością marszałkowej i swoich wychowawców. Przybranego syna darzyła księżna miłością egzaltowaną. Było to „prześliczne pacholę – opowiada Józefa Konstancja Poniatowska – […] brało od pierwszego wejrzenia serca kobiece w jasyr, a swojej czcigodnej ciotuni – bez reszty. Awizowano w stolicy, że księżna marszałkowa należy do tej kategorii niewiast, której ambicje macierzyńskie jedynie syn zaspokoić zdoła […] chłopaczkowi nie wolno było zdradzić się z sympatią do kogokolwiek z otoczenia, bo zaraz marszałkowa się piekliła […] Nikogo na całym świecie nie śmiał Henryś goręcej miłować od swojej przybranej Mateczki […] a ta z premedytacją otaczała go przepychem i wszelkimi przyjemnościami […] Gdy grywał w teatrze amatorskim, stroje jego kostiumów błyszczały klejnotami i kapały złotem”. Nic więc dziwnego, że przy tak egzaltowanym uczuciu ze strony przybranej matki musiała toczyć się cicha walka z matką rodzoną o wpływ na chłopca. A on, jak większość dzieci, instynktownie lgnął do rodzonej matki i do swego prawdziwego rodzeństwa. Księżna Izabela niechętnie więc patrzyła na wszelkie spotkania Henryka z jego własną matką. Gdy w 1785 r. Ludwika wybrała się na kurację do Spaa, gdzie marszałkowa od dłuższego czasu zamieszkiwała wraz ze swym wychowankiem, zaraz na drugi dzień po przybyciu matki Henryczka marszałkowa postanowiła opuścić Spaa i przez Wiedeń wracać do Łańcuta.

gry dla najmłodszych dzieci

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Posted by: admin on

error: Content is protected !!