Brak informacji o Kościuszce

Płynęły miesiące i lata, a Ludwika – mimo dyskretnych starań – nie mogła niczego się dowiedzieć o dalszych losach Kościuszki. Powoli czas leczył ranę serca… W początkach 1781 r. natrafiamy już na dalsze dowody zainleresowania się Ludwiki sprawami majątkowymi męża. Na wszelkich dobrach, które odziedziczył po ojcu, ciążyły poważne spłaty na rzecz starszego brata, Ksawerego Lubomirskiego, owego generała w służbie carowej Katarzyny. Ostatnio zażądał on od brata uregulowania należności w sumie 200 tysięcy złotych polskich. Teraz na widowni tych rozrachunków pojawia się Ludwika. W korespondencji z matką naradza się, czy nie można by księciu Ksaweremu zaproponować jednorazowej spłaty w sumie 100 tysięcy złotych polskich, zamiast należnych mu 200 tysięcy, które byłyby spłacane ratami w ciągu kilku lat. Co więcej, sama jedzie do Strzyżowa, aby sprawę tę załatwić pozytywnie z bawiącym tam generałem. Napisała później do matki, że nie tylko dwór ks. Ksawerego Lubomirskiego jest rosyjski, ale i on sam jest „całkiem zniszczony”. Fakt ten już wyraźnie wskazuje, że Ludwika czuła się polską panią na dobrach Lubomirskich i potrafiła dbać o ich utrzymanie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Posted by: admin on

error: Content is protected !!